Kolej bez prądu z węgla

Inwestycje w odnawialne źródła energii przy torach pochłoną 6-10 mld zł. Pierwsze farmy fotowoltaiczne powstaną jeszcze w tym roku.

PKP Energetyka wraz z innymi firmami kolejowymi przygotowuje się do zmian w systemie zasilania pociągów, które obecnie wykorzystują energię elektryczną produkowaną głównie z węgla. Firmy kolejowe zużywają tylko 2 proc. produkowanego w Polsce prądu. Jego zakup ma jednak duży udział w ich kosztach. Wzrost cen energii zachęca kolej do inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE).

 

Szacujemy, że w perspektywie 10 lat 85 proc. energii trakcyjnej będzie pochodzić z odnawialnych źródeł — mówi Leszek Hołda, członek zarządu PKP Energetyka.

Prąd będzie produkowany m.in. na farmach wiatrowych i fotowoltaicznych, mających powstać w pobliżu torów i innych obiektów kolejowych.

 

Lokomotywa na wodór

Kolej pracuje także nad zasilaniem pociągów wodorem. Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, przypomina, że kierowana przez niego spółka podpisała list intencyjny z Jastrzębską Spółką Węglową oraz FPS Cegielski dotyczący opracowania lokomotywy zasilanej wodorem. Krzysztof Zdziarski, prezes Pesy, prognozuje natomiast, że we współpracy z podmiotami grupy Orlen bydgoska spółka już w 2021 r. wyprodukuje dwietrzy lokomotywy wodorowe, które będą testowane w kombinacie w Płocku.

 

Leszek Hołda twierdzi, że technologie wodorowe mogą rozwinąć się na kolei w najbliższej dekadzie, a wówczas branża może całkowicie odejść od używania prądu z węgla i stać się w pełni neutralna energetycznie.

 

Kontrakt na prąd

Przejście na zasilanie z odnawialnych źródeł energii wygeneruje inwestycje o wartości 6-10 mld zł — szacuje Leszek Hołda.

 

Zakłada, że takie inwestycje będą zrealizowane w ciągu 10 lat. Dotyczą m.in. budowy farm wiatrowych i fotowoltaicznych oraz magazynów energii itp. Przedstawiciele firm kolejowych podkreślają, że ich sfinansowanie wymaga opracowania rządowego programu i wsparcia na przykład z funduszy ochrony środowiska, udzielania preferencyjnych kredytów przez banki i instytucje publiczne itp. W zabezpieczeniu inwestycji związanych z produkcją i magazynowaniem energii odnawialnej mają pomóc długoterminowe umowy z klientami. Leszek Hołda przewiduje, że z przewoźnikami będą zawierane nawet dziesięcioletnie kontrakty na dostawę prądu. Twierdzi też, że pierwsze farmy fotowoltaiczne mogą powstać jeszcze w tym roku. PKP Energetyka analizuje kilka lokalizacji, w których mogłyby zostać zbudowane.

 

Jedna może być zlokalizowana w miejscowości Grabce, w której spółka buduje także litowo-jonowy magazyn energii. To projekt współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Magazyn zacznie działać już w lipcu tego roku. Po zbudowaniu farmy może także magazynować wytworzoną przez nią energię. Podobne magazyny PKP Energetyka planuje stawiać także w innych miejscach w Polsce. Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu, podkreśla, że w przyszłości do magazynowania energii mogą posłużyć także instalacje wodorowe. Leszek Hołda zakłada, że w kolejnym etapie inwestycji, obok magazynu litowo-jonowego, może powstać również wodorowy.

 

PKP Energetyka chętnie także zbuduje stacje zasilania wodorowego na linii Reda-Hel, która nie jest zelektryfikowana. W przyszłości mogą po niej poruszać się pociągi zasilane wodorem. Kolejarze planują nie tylko inwestować w energetyczne innowacje, ale także w urządzenia ułatwiające oszczędzanie prądu. Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity informuje, że spółka inwestuje w 380 liczników w pociągach. Dzięki nim może mierzyć zużycie oraz sprawdzać, ile prądu odzyskują pociągi w procesie rekuperacji — podczas hamowania mogą wytworzoną energię zwrócić do sieci, co wygeneruje oszczędności.

 

85 proc. - taka część energii trakcyjnej ma pochodzić ze źródeł odnawialnych w perspektywie 10 lat.

© ℗ Podpis: Katarzyna Kapczyńska

 

Koordynator Klastra Regionalna Izba Gospodarcza Pomorza

Al. Grunwaldzka 82
80-244 Gdańsk

58 305 23 25

kontakt@klasterwodorowy.pl